Kiedyś media społecznościowe nie istniały. Jeśli chciałeś się czymś podzielić z publicznością, musiałeś to opublikować w gazecie, komunikując się przez e-mail lub telefon. Twoje najskrytsze myśli ograniczały się do bliskich przyjaciół i rodziny. A szanse, że twój szef natknie się na twoją tyradę na temat twojego nienawistnego byłego chłopaka, były niewielkie.
Potem nadeszła Era Mediów Społecznościowych, z przerażającym, zmiennokształtnym złoczyńcą – Polityką Prywatności. A granica między publicznym a prywatnym zatarła się na zawsze. Obecnie każda platforma medialna ma własne zasady z wieloma ustawieniami, które zmieniają się szybciej niż zdjęcia profilowe.
Więc teraz, jak u licha masz śledzić to, co jest widoczne dla wszystkich, a co tylko dla twoich oczu? Cóż, nie musisz, jeśli zastosujesz się do tych prostych zasad dotyczących tego, co ty nie udostępniać w Internecie.
Twój numer
Twój numer telefonu komórkowego nie jest już tylko sposobem na skontaktowanie się z Tobą. Odblokowuje konta bankowe, rządowe i w mediach społecznościowych. Daje również dostęp plemieniu spamerów, aby zaatakować cię milionem wiadomości. Zdecydowanie nie należy go umieszczać w sekcji komentarzy posta ani w Twoim profilu online. Zamieszczenie go na takich publicznych forach jest cyfrowym odpowiednikiem napisania go na ścianach lokalnego pociągu. Nie zrobiłbyś tego, prawda? Jeśli więc chcesz udostępnić komuś swój numer, zrób to przez e-mail lub wiadomość bezpośrednią.
Twój harmonogram
Kuszące jest popisywanie się w Internecie, gdy jesteś w eleganckiej restauracji lub na wspaniałej plaży, ale czy musisz to robić od razu? Publikując informację, że Cię nie ma, dajesz znać złodziejom szukającym Twojego mieszkania, że „teraz jest dobry moment” (tak, złodzieje mają też konta na Facebooku; wszyscy je mają!). Jeśli już musisz się przechwalać, zrób to po powrocie - nie będziesz ułatwiał życia rabusiom i prześladowcom.
Nagie zdjęcia
Lub odsłaniając zdjęcia. Lub jakiekolwiek zdjęcia, których nie chcesz, aby twoja babcia lub szef zobaczył. Internet działa w tajemniczy sposób, a obrazy wracają i prześladują cię w miejscach, w których najmniej się ich spodziewasz. Tak więc udostępniaj osobiste zdjęcia bezpośrednio i korzystaj z mediów społecznościowych tylko do zdjęć publicznych.
Twój adres
Jeśli zamieściłeś swój adres na swoim blogu lub w zaproszeniu online, możesz mieć każdego dziwaka, prześladowcę i złodzieja, który go napotka, i wyląduje u twoich drzwi. Aby trzymać ich na dystans, trzymaj się tej zasady: podawaj swój adres, jeśli jest to konieczne.
Wszystko, czego nie chcesz, aby Pracodawcy znaleźli
Ukłoń się, jeśli nigdy nie szukałeś swojego imienia i nazwiska w Google, ale zrób to teraz. Będziesz zaskoczony tym, co znajdziesz. A teraz wyobraź sobie, że twoi potencjalni pracodawcy robią to samo – widzą twoje nienawistne komentarze skierowane przeciwko jakiejś grupie lub religii albo twoje tweety „będziesz się smażyć w piekle” po zerwaniu. Sprawia, że twoje serce trochę tonie, prawda? Cóż, jeśli jeszcze tego nie wiesz, jest to powszechna praktyka przy zatrudnianiu ludzi w dzisiejszych czasach. Więc zachowaj swoje osobiste i zawodowe frustracje dla siebie. Podziękujesz sobie później.
Twoja pełna data urodzenia
Nie dlatego, że wiek kobiet powinien być tajemnicą, ale dlatego, że jest to istotna informacja dla każdego, kto próbuje włamać się na twoje konto, niezależnie od tego, czy jest to cyberprzestępca, który znajduje się wiele serwerów proxy, czy twój niezadowolony były, szukający zemsty za twoją tyradę online. Przyziemne szczegóły ze swojego życia – rok urodzenia, drugie imię, imiona dziadków – zachowaj dla siebie.
Pamiętaj, że istnieje powód, dla którego „nadmierne udostępnianie” jest słowem, ale „niedostateczne udostępnianie” już nie. Zbyt wiele informacji online może wpędzić Cię w kłopoty, ale zbyt mało informacji rzadko.
